F.A.Q. czyli najczęściej zadawane pytania

To miejsce powstało dla Was. Będzie mi miło jeśli znajdziecie chwilę i zerknięcie o co najczęściej pytają mnie moje pary - mam nadzieję, że moje odpowiedzi pozwolą Wam lepiej poznać mnie i moją pracę. Znajdują się tutaj również pytania, które powinny paść przed weselem, ale pary młode nie mają pojęcia, że to coś ważnego! :) Będzie mi miło jeśli przeczytacie je w wolnej chwili.

 
 
 cudowne dzieciaki podczas ceremonii ślubnej Beaty i Bartka w kościele

cudowne dzieciaki podczas ceremonii ślubnej Beaty i Bartka w kościele

Dlaczego nie warto rezygnować z zapraszania dzieci na ślub i wesele?

Po prostu - bo traci się okazję na zrobienie takiego uroczego zdjęcia! Uwielbiam fotografować dzieci podczas ceremonii jak i wesela! Oczywiście proszę zawsze, by pary pamiętały by w momentach puszczania ciężkiego dymu (o ile taki będzie na Waszym weselu) dzieciaki były zdala od centrum wydarzeń, jednak każdy inny moment jest dla mnie dobry by wyłapać naprawdę prawdziwe i szczere emocje, jak na zdjęciu obok, gdzie chłopczyk uroczo podszczypuje małą góralkę w kościele.


Czy ślub plenerowy powinien odbyć się w jakimś specjalnym miejscu?

Piękne śluby plenerowe to takie, które są dopracowane, ale pamiętajcie, że ceremonia nie musi Wasz kosztować dużo pieniędzy (poza opłaceniem pana urzędnika!). Chętnie podeślę Wam inspiracje na ładne dekoracje ślubów plenerowych, głównie tych handmade, w których pomoc i umiejętności rodziny i przyjaciół były nieocenione w stworzeniu niezwykłego klimatu. Decydując się na wybór miejsca warto też zwrócić uwagę na to, co nas otacza i będzie w tle. Pamiętajcie, że nie tylko las, polana czy jezioro jest dobrym tłem, w tym roku miałam również możliwość fotografowania ślubu na polu golfowym i również było pięknie!

Ślub plenerowy Klaudii i Remigiusza w stadninie koni ich rodziców : klik :) 
Ślub plenerowy Windy i Macieja nad jeziorem, w ogrodzie rodziców pana młodego: klik :)
Ślub plenerowy Julii i Davida w ogrodzie restauracji z widokiem na hotel Sentoza Green: klik :)
 

 polsko-amerykańska ceremonia cywilno-humanistyczna nad jeziorem

polsko-amerykańska ceremonia cywilno-humanistyczna nad jeziorem


 "fotografowie", których miałam za plecami podczas ceremonii ślubu na Krecie, czy nie lepiej wyglądali by na zdjęciu bez telefonów i aparatów z widocznymi twarzami? :) 

"fotografowie", których miałam za plecami podczas ceremonii ślubu na Krecie, czy nie lepiej wyglądali by na zdjęciu bez telefonów i aparatów z widocznymi twarzami? :) 

Czy nasi goście mogą fotografować podczas ceremonii lub wesela?

To pytanie, które powinno padać z ust każdej pary młodej - naprawdę! I mimo, że nikt go nie zadał wprost przed weselem - trafia ono tutaj z rangi ważnych spraw! Zastanówcie się, czy chcecie, aby Wasi goście mieli takie zdjęcia, na których nie widać ich twarzy. Gdzie blaski fleszy smartfonów biją Wam prosto w twarz, a często nieostre i niekorzystne ujęcia trafiają od razu na wszystkie możliwe social media. Zastanówcie się też, czy zależy Wam na pięknych zdjęciach przysięgi? Czy chcielibyście bym musiała przepychać się między wujkiem, ciocią i kuzynem przed ołtarzem? Nie chodzi tutaj o mój komfort pracy (chociaż ok, kłamię - też tutaj chodzi o mój komfort pracy!), ale o fakt, że jako fotografowie nie możemy w takich przypadkach zagwarantować Wam, iż w ważnym momencie nie zobaczymy w kadrze wujka z smartfonem lub kuzyna z nową lustrzanką, który może zepsuć naprawdę cudowne zdjęcie. Nie mówię, że nie oddamy innych, równie dobrych kadrów - ale czasem to moment nie do powtórzenia (np. buziak już męża w czułko).
Czy nie lepiej skorzystać z opcji wedding unplugged i powiadomić np. w zaproszeniach wszystkich o tym, że Wasz fotograf bardzo chętnie przekaże przez Was link i hasło z fotografiami z wesela, które będą do pobrania? :) 
Jeśli nadal zastanawiacie się czemu nie ma w tym nic dziwnego, chętnie pokażę Wam kilka innych przykładów pokazujących jak naprawdę można zepsuć dzień parze młodej nawet o tym nie wiedząc (bo większość gości fotografuje nieświadomie, a do nas, fotografów należy by świadomie pozostali w swoich miejscach i cieszyli się ceremonią oraz przeżywali ją razem z Wami). 


Nie mamy jeszcze nikogo od video, na co zwrócić uwagę przy wyborze? Jak wygląda Twoja współpraca z kamerzystami?

Odpowiedź na to pytanie powinno idealnie zobrazować zdjęcie obok. Ślub polsko-amerykański, cudowna cywilno-humanistyczna ceremonia nad jeziorem i ... kamerzyści przyklejeni przez całą ceremonię do pary młodej!
Tak nie powinni pracować Wasi operatorzy video. Nie powinni również być tak ubrani. Nie mówię tego ze złośliwości, ale pomyślcie - czy przed podpisaniem umowy nie warto zapytać o sposób pracy, o ich zachowanie, współpracę z fotografem, ale też strój (koszulki z logo lub brudne adidasy - można ubrać na przygotowania, jednak od ceremonii musimy być już nieco bardziej eleganccy ze względu na rodzaj uroczystości). Bardzo nie polecam również zatrudniania operatorów video, którzy pracują na statywach, których nie przenoszą podczas ceremonii lub rozstawiają je w miejscach, które znajdują się blisko pary młodej. Jeśli operatorzy planują korzystanie ze slajderów - zapytajcie gdzie planują je rozstawiać i czy po nakręconym ujęciu od razu zabiorą je na bok. Uwierzcie lub nie, ale w mojej pracy często spotykam niesamowitych filmowców, z którymi współpraca jest przyjemnością, ale równie często trafiam na ekipy video, których nie interesuje to, by współpracować z fotografem. I też nie zależy im, byście dostali piękny film i zdjęcia, ale po prostu muszą "odbębnić" robotę dla swojego szefa, który jednego dnia wysyła kilka ekip filmowych na różne wesela. I np. w przypadku ślubu, którego zdjęcie widzicie obok - udało mi się kreatywnie sfotografować całą ceremonię zza krzaczków i kwiatków widocznych na dekoracjach (możesz to zobaczyć tutaj: ślub Windy i Macieja nad jeziorem), to w kościele nie jest już tak kolorowo bo pamiętajcie - są miejsca w kościele w których nie możemy się pojawiać. Trzeba również uszanować wolę księży, jeśli pozwalają fotografować tylko od jednej strony lub tylko gdy jest przysięga można podejść bliżej. Oczywiście chętnie polecę Wam firmy, z którymi miałam okazję współpracować i wiem, że na wzajem nie będziemy się stresować podczas współpracy. Równie chętnie współpracuję też z nowo poznanymi firmami - z natury nie należę do osób problematycznych i zawsze staram się dogadać z firmami, które również pracują dla Was na weselu.

GALERIA ZDJĘĆ Z KAMERUNAMI W TLE - kliknij i zobacz.

 ceremonia ślubna Windy i Macieja i kamerzyści, którzy nie odstępowali ich na krok

ceremonia ślubna Windy i Macieja i kamerzyści, którzy nie odstępowali ich na krok


 
 first look przed ceremonią Julii i Davida

first look przed ceremonią Julii i Davida

 

First look - co to takiego i dlaczego lubisz je tak robić?

First look jest stosunkowo nowym trendem w fotografii ślubnej, jednak jest niezwykle emocjonujący - szczególnie, jeśli Wasze przygotowania odbywają się w różnych miejscach. To pierwsze spotkanie w dniu ślubu, na które baaaaardzo proszę byśmy wybrali się sami (bez kamerzystów, bez rodziców, itp). Dlaczego sami i dlaczego to takie ważne? Wiele razy zdarzyło mi się, że kamerzyści przeszkodzili w nastroju, kazali wykonać dubel, czy po prostu "wjechali" z kamerą wprost przed mój kadr. To samo dotyczy innych osób, które w nieodpowiednim momencie coś powiedzą, zaśmieją się, czy po prostu ich obecność zepsuje Wasz nastrój podekscytowania tym momentem. First look to chwila dla Was! Ja staram się po prostu z boku sfotografować to, co zaobserwuję. Często jest to ogromny uśmiech, łzy szczęścia, zdziwienie - ale to cudowne, bo te emocje są w Was i są bardzo prawdziwe. I naprawdę zachęcam Was by decydować się na ten first look. 
Gdzie powinniśmy zrobić first look?
Idealnym miejscem jest ogród lub las w pobliżu domu. Jednak czasem, gdy naprawdę nie znajdziemy chociażby kawałka zieleni w okolicy staram się znaleźć takie miejsce w mieszkaniu (choć staram się tego unikać, ze względu na fakt, że uwielbiam zdjęcia plenerowe). I tutaj również mam dobrą wiadomość dla Śląskich tradycjonalistów, którzy planują wykupiny - po wykupinach, gdy powinien nastać moment zobaczenia swojej wybranki pan młody ucieka w miejsce, które wcześniej ustaliliśmy a panna młoda przychodzi za 2 minutki (lub odwrotnie). Łączymy więc i tradycję i nowoczesnosny trend, więc jest i wilk syty (czyli ja i Wy marzący o pięknych fotografiach z tego dnia) i owca cała (czyli najczęściej rodzice naciskający na wykupiny!). I wszystko jest cacy! :)


Mini plener w dniu ślubu a sesja innego dnia - czym się różni i czy mini plener zawsze się odbędzie?

W moich pakietach pewnie zauważyliście, że umieściłam informację o mini plenerze w dniu ślubu, który jest w cenie reportażu oraz o dodatkowo płatnym plenerze w dniu ślubu.
Staram się by podczas każdego wesela znaleźć czas na mini plener, najczęściej to się udaje, jednak są różne czynniki, które powodują, że nie możemy zrobić nawet jednego zdjęcia portretowego w plenerze - i jest to na przykład brak czasu (napięty scenariusz ślubu, szczególnie jeśli ceremonia ślubna odbywa się wczesną jesienią później niż o godz. 15:00) lub deszczowa pogoda. Mini plenery trwają 20-30 minut i staram się by odbywały się one podczas golden hour, czyli około godzinę przed zachodem słońca - wtedy na zdjęciach, poza Waszymi uczuciami tworzy się czysta magia bo fotografuję pod światło.  Skupiam się na Was i detalach, jak np. kwiaty, wianek czy obrączki. 
Podczas sesji plenerowej w innym dniu niestety towarzyszą Wam już nieco inne emocje, co nie znaczy, że zdjęcia wyjdą gorzej! Po prostu musimy wtedy trochę więcej popracować nad tym, by wydobyć z Was takie szczere emocje i uczucia jak w dniu ślubu! :) Nie martwcie się, bo mam na to sprawdzone sposoby. Dlatego możemy nie dać rady zrobić jej w tak samo krótkim czasie jak mini plener. Najczęściej w zależności od wybranych lokalizacji plener może trwać godzinkę lub dwie, a może i cały dzień - wszystko zależy od Was. Dodatkowym atutem sesji innego dnia jest przede wszystkim brak ograniczeń związanych z lokalizacją. Możemy pojechać naprawdę wszędzie, a jeśli będziecie mieli ochotę - możemy poszukać tanich lotów i uciec na kilka dni w jakieś piękne miejsce. Fotografuję wszędzie tam, gdzie zapraszają mnie moje pary, więc jeśli chcecie zerknąć na moją listę miejsc na plener ślubny - podpiszcie umowę a podeślę Wam link z lokalizacjami, które znalazłam przez ostatnie kilka lat w całej Polsce i nie tylko. :)
Oczywiście z sesji innego dnia dostajecie również większą ilość obrobionych fotografii, z mini pleneru może to być 5-10 ujęć jeśli będziemy mieli mało czasu.

 mini plener podczas wesela Angeliki i Błażeja

mini plener podczas wesela Angeliki i Błażeja


 
 Ada i David podczas sesji w Grecji, na Krecie.

Ada i David podczas sesji w Grecji, na Krecie.

 

Sesja narzeczeńska - co, jak i w ogóle po co?

Sesję narzeczeńską polecam zrobić albo na pół roku przed ślubem (jesienią, zimą lub wiosną gdy mój sezon ślubny nie jest aż taki napięty) albo dzień przed ślubem, jeśli nie mam w przeddzień Waszego dnia innego wesela. Polecam wybrać pierwszą opcję, ponieważ to dobry czas na poznanie się bliżej, nawiązanie fajnej relacji i poznanie mojej pracy. Dzięki temu będziecie czuć się swobodniej podczas dnia ślubu, a moja obecność z aparatami nie będzie Was stresować. Oczywiście zawsze wcześniej możemy wybrać również inną lokalizację - góry, morze czy wypad za granicę z tanimi biletami w ręku. Bardzo polecam by sesję wykonać w miejscu, w którym się poznaliście lub macie z tym miejscem miłe wspomnienia (np. zaręczyny, pierwszy pocałunek, pierwsza wspólnie wypita butelka wina, itp.).